Poranne spotkanie o 7.00 na lotnisku, szybka odprawa i… wracamy do hotelu na pyszne śniadanie, bo to tylko 30 kroków od wejścia do hali odpraw. Start mija bez komplikacji i do Kijowa lecimy dosłownie chwilę (1,5h) w porównaniu do dalszej części podróży (Kijów-Bangkok). W samolocie zjadamy śniadanko i strzelamy sobie małe kimanko… no bo co tu robić.
W Kijowie jesteśmy ok. 13.00. Mamy teraz 8 godzin czekania na kolejny lot. Gramy w karty, oglądamy i oczywiście pijemy Chivasa. Jest dobrze…
Dwie pozostałe grupy lecą inną trasą:
Michał, Kowal, Ola i Ania (Lufthansa) Gdańsk - Frankfurt - Bangkok
Seba, Mateusz, Karolina (FinnAir) Warszawa - Helsinki - Bangkok
Piotrek
Relacja Video cz. 1
http://www.youtube.com/watch?v=JGtPf_DSmCk